Jaki jest problem współczesnego świata?

Słuchając wielu osób, z którymi mam okazje pracować wyciągnąłem powtarzający się wzorzec.

 

GENERALNIE wszystko mamy. GENERALNIE większość potrzeb mamy zapewnione –  masz dach nad głową,  jedzenie, pracę, może kształcisz się jeszcze. Masz różne zainteresowania, poświęcasz czas na coś w życiu, może rodzinę, hobby. Masz jakichś ludzi wokół.

GENERALNIE jest OK.

 

Problem współczesnego świata jest taki, że wiecznie jesteśmy niezadowoleni. Stale nam czegoś brakuje, musimy sobie pogadać, ponarzekać.

 

I tak przyglądając się swojemu życiu jesteś w tym miejscu, w którym jesteś, masz to co masz.

I GENERALNIE jest OK.

 

Jest OK..
.. ALE.

 

I teraz: czego chciałbyś mieć więcej, a czego mniej?

 

Co Cię denerwuje w Twoim życiu?
Z czym sobie nie radzisz?
Czego chcesz mieć mniej?
Czego chcesz się pozbyć ze swojego życia?
Co odbiera Ci siły? Energię?
Może jakaś powtarzająca się sytuacja?
Może jakaś osoba?
Może coś większego – praca, miejsce zamieszkania?
Może jakaś natrętna myśl?
Może sposób reakcji?
Sposób postrzegania kogoś/czegoś/siebie?
Może jakaś mała rzecz, która Ci bruździ, coś co Ci nie pasuje, ale nie umiesz tego złapać/nazwać?
Może postrzeganie swojego ciała?
Może nadwaga/brak wymarzonych kształtów?
Może ogrom stresu, który spędza Ci sen z powiek?
A może masz jakiś nałóg?
Może jest w Twoim życiu jakaś sytuacja z której nie widzisz wyjścia, z którą sobie jeszcze nie radzisz?


Z drugiej strony chcesz mieć więcej czegoś..

Więcej podróżować?
Może chcesz więcej szczęścia, więcej luzu w relacjach z innymi, zamiast przejmowania się drobnostkami?
Może chcesz mieć lepsze relacje z innymi, albo z sobą samym?
Być może chcesz mieć więcej pieniędzy?

Może chcesz więcej uznania, miłości i aprobaty?

Więcej leniwych niedziel?

A może więcej angażujących projektów przy których zagrzewa Ci się serce?
Może więcej spokoju i lekkości ducha, więcej bycia tu i teraz…
Może jesteś w tym momencie, gdzie masz przed sobą wybór kilku ścieżek czy to zawodowych czy to prywatnych?
Być może masz podjąć jakąś decyzję i ta decyzja będzie wiązała się z Twoim dalszym losem.


Może być tak, że będziesz tę decyzję przekładać świadomie lub nieświadomie.

Możesz mieć dylemat……….. (wpisz swój).


Świadomie – „ok, nie jestem gotów, myślę o tym, no ale za bardzo nie wiem jak to „ugryźć”.

 

Nieświadomie – nagle znajdujesz nowy hobby, znajdujesz nagle sto różnych zajęć. Być może, gdy zaczniesz myśleć o dylemacie i podjęciu decyzji nagle czujesz chęć żeby sprzątać dom.
Nagle zaczynasz czytać książkę, oglądasz TV, netflixa, nagle coś Cię rozprasza i nie wiedząc skąd – czujesz nieodpartą potrzebę działania nad czymś, co nie jest priorytetem.
Nagle decydujesz, że musisz kupić jakąś rzecz, która nie jest Ci potrzebna.
Może czytasz o tym produkcie w Internecie dniami i nocami.

 

To przykład zupełnie nieświadomego działania.

Typowa ucieczka.

 

Nawet nie wiesz, że coś Cię odciąga i kierujesz uwagę w inny obszar życia, gdzie nie masz dyskomfortowego uczucia z tyłu głowy.

Tam w nieświadomości jest rzecz, która generuje napięcie, która generuje stres i naturalne, że możesz nie wiedzieć jak sobie z tym poradzić, nic złego.

 

Każdy orze, jak może – czasem każdy z nas przed czymś ucieka. Dodatkowo jesteśmy stymulowani i bodźcowani przez świat zewnętrzny (TV, radio, informacje, social media gdzie trawa nie jest bardziej, ale turbo bardziej zielona).

 

Zwróć na to uwagę, bo to może być znaczący czynnik w Twoim życiu.

 

Stały napływ negatywnych informacji, które są często wycinkiem rzeczywistości podanym w specyficzny sposób, ma na celu pobudzić układ nerwowy.

 

Niestety układ nerwowy jest stale przeciążony.

 

[Teraz uważaj]

 

W sumie masz dobre życie, ale coś chcesz zmienić.

Coś chciałbyś zmienić, ale nie wiesz co.

Taka narzekająca postawa podszyta zagubieniem generuje Twój stan.
Zwróć uwagę, jak się czujesz będąc w takim marazmie.

 

Zadaj sobie pytanie: czy ten stan umożliwia Ci wykorzystanie Twojego potencjału i kreatywności?

Czy będąc w stanie takiego narzekania masz w sobie miejsce na nowe pomysły?

Czy może na naturalny stan szczęścia?
A może to generuje sposoby ucieczki, np. jakiś nałóg? Mniejszy, większy, dzięki któremu resetujesz się, bo masz nadmiar bodźców.

 

Teraz pytanie: Czego chcesz mieć w życiu mniej, a czego chcesz mieć więcej?

 

To jest bardzo proste pytanie.

Tylko nie poświęcamy dla siebie czasu..

 

Największy problem ludzkości to nie rezerwowanie czasu dla siebie na przegląd swojego życia!

 

Nasze kalendarze są wypełnione po brzegi. Żyjemy w pędzie, bądź przekładamy zadania z dnia na dzień tkwiąc w prokrastynacji. Chodzimy wciąż tą samą drogą z nadzieją, że doprowadzi nas ona do lepszego życia.

 

Jak mawiał Einstein:

„Szaleństwo to robienie tej samej rzeczy w kółko i oczekiwanie różnych rezultatów”.

 

Więc daj sobie chwilę, zarezerwuj dla siebie czas.

 

I zadaj sobie pytanie – W którym miejscu jesteś, gdzie jesteś? Gdzie chcesz być?

 

Problem jest taki, że nie robimy czasu na refleksję nad sobą, a to właśnie od tego zaczynają się głębokie zmiany w nas i w następstwie w rzeczywistości, która nas otacza i którą tworzymy.

 

Daj sobie 10 minut. Nie scrolluj dalej. Usiądź wygodnie. Nastaw budzik na 10-15 min.

Weź kartkę papieru, przedziel na pół i na górze napisz:

 

Gdzie jestem teraz? Wybierz ważny dla siebie na ten moment obszar (zdrowie, praca, życie prywatne, hobby).

 

Po lewej napisz: „czego warto byłoby gdybym miał/robił mniej.”
Po prawej wypisz: „czego warto, żebym miał/robił więcej?”

 

I daj sobie 10 minut! Dzisiaj, jutro.

POCELEBRUJ tę chwilę! Doceń siebie, poświęć czas na rozwój. To jest ważne. Nie uwzględniamy czasu na rozwój i refleksję. Nie poświęcamy czasu dla siebie.

 

Na nieświadomych poziomach mamy wiele mechanizmów ucieczki, których nie kontrolujemy, tylko one kontrolują nas. Są potrzebne żeby zachować homeostazę.

Jeżeli wypierasz emocje, udajesz, że czegoś nie ma w Twoim życiu, to normalne, że możesz mieć jakiś nałóg czy kompulsje. Umysł sam będzie to regulował, z tą różnicą, że koszt emocjonalny może być bardzo wysoki.

 

Dobra wiadomość jest taka, że można to zmienić. Najlepsza wiadomość jest taka – to zależy od Ciebie. Wszystko jest w Twoich rękach.

 

Najważniejsze – przestań się siebie samego wstydzić, bo od siebie nie uciekniesz.

 

Na początek zrób to raz na tydzień.


Zapisz teraz w kalendarzu przypomnienie, że co tydzień dasz sobie te święte 10 minut.

Będzie mi bardzo miło, gdy napiszesz do mnie, że zapisałeś/zapisałaś w kalendarzu te 10 minut co tydzień.

 

Jeśli było to dla Ciebie wartościowe, podziel się z kimś, udostępnij, napisz do mnie. Jeżeli przyjdą jakiekolwiek wnioski, śmiało możesz się ze mną podzielić.

 

Już dziś możesz podjąć pierwsze kroki w drodze do zmian. Podaruj sobie 10 minut co tydzień na konstruktywną refleksję i zobacz co się wydarzy.   

 

To co, weźmiesz teraz kartkę i dasz sobie 10 minut? 🙂

 

Wierzę w Ciebie.

 

Rozwijaj skrzydła,

Kacper

Nie przegap okazji. Oferta ograniczona.Odbierz prezent - 30 minutową sesję wstępną o wartości 100 zł!

Będę przysyłał Ci także sprawdzone i wartościowe materiały!

Dołącz do społeczności!

Przewiń do góry