Psychologia C.G. Junga – Jolande Jacobi – notatki i cytaty

Podejście Carla Gustawa Junga łączy wiedzę psychologiczną z wymiarem duchowym.


Wybrałem niektóre cytaty dla inspiracji.


Ten kto czytał książkę – ma ściągę i przypomnienie, a ten kto nie czytał być może zainspiruje się do przeczytania danej pozycji.


Wiedza zarówno dla początkujących jak i dla zaawansowanych – każdy znajdzie coś dla siebie. Także dla osób, które nie czytały znajdą się perełki (!) oraz praktyczna esencja.


Zanim zaczniesz czytać – polecam na każdy akapit przeznaczyć sobie jeden dzień.

To nie jest wiedza łatwa, szybka i „do poduszki”.

Możesz przeczytać pojedynczy akapit, by następnie dać sobie dzień lub tyle ile potrzebujesz, aby go zrozumieć z różnych perspektyw.


Wracaj co jakiś czas do tego tekstu.


Zaczynajmy 🙂


1) „Nie jest dane człowiekowi, żeby mógł odróżnić w sobie całą ciemność.

Możemy jedynie w pewnym stopniu zbliżyć się do pełni.


2) Dlaczego tak często jesteśmy zdumieni kapryśnym, infantylnym postępowaniem ludzi, które stoi w sprzeczności z ich zwykłym usposobieniem?


3) Niedojrzałość psychiczna ujawnia się w decydujących momentach życiowych i powoduje niezliczone komplikacje.


4) Zaniedbane funkcje i postawy buntują się i domagają się swojego miejsca pod słońcem, a jeśli się nie uda wymuszają je za pomocą neurozy. Celem bowiem jest osiągnąć całość psyche.


5) Intensywny afekt sam przez się ułatwia działanie mechanizmu projekcji. Afekty zawsze działają tam gdzie nie ma przystosowania.


Określona postawa


6) Przynajmniej raz w życiu człowiek musi powziąć próbę zbliżania się do ideału.


7) Utożsamianie się z tytułem, stanowiskiem, urzędem jest czymś bardzo atrakcyjnym. Toteż wielu ludzi jest niczym innym, jak godnością przyznaną im przez społeczeństwo.


8) Każdy człowiek ma kompleksy. Świadczą o tym różnego rodzaju błędy i niepowodzenia. Freud w psychopatologii życia codziennego udowodnił ze kompleksy niekoniecznie oznaczają podrzędność, mniejszą wartość jednostki. Wskazują jedynie na to, że istnieje coś niezespolonego, nieprzyswojonego, konfliktowego, co może być przeszkodą, ale także bodźcem do większego wysiłku i otwierać nowe możliwości sukcesu. Jeśli działalność psychiczna ma uniknąć zastoju nie może zabraknąć kompleksów.


9) Wszystko ostatecznie musi się przekształcić w swoje przeciwieństwo.
Prawo przeciwieństw – uzupełnianie lub kompensowanie różnych czynników/ przeciwieństw.
Negatywność – pozytywność
Jasność ciemność.
Idealizacja dewaluacja.
Te związki powstają przez ruch i przekształcenie energii psychicznej. Żadna wartość psychiczna nie może zniknąć nie będąc zastąpiona przez swój równoważnik.
Energia danego elementu musi być odliczona z elementu przeciwstawnego..
Zachowanie danej wartości z uznaniem jej przeciwieństwa jest celem Który warto osiągnąć.
Ogólny poziom energii świadomości zwiększa się gdy zmniejsza się poziom energii w nieświadomości – ten sam ładunek musi być oddany i przyjęty.


10) Przewodnik duchowy może doprowadzić swojego klienta tylko do punktu, do którego sam doszedł.


11) Dziecinny jest nie tylko kto zbyt długo pozostaje dzieckiem, ale także ten kto odrywa się od dzieciństwa i myśli, że przestało ono istnieć. Psychika ma podwójne oblicza. Jedno spogląda w przód, drugie wstecz. Jest dwuznaczna i przez to symboliczna, jak każda żywa rzeczywistość.


12) Aby osiągnąć następny szczyt trzeba zejść na dół. Do krainy gdzie drogi zaczynają się rozgałęziać.


13) Opór świadomości przeciwko nieświadomości i niedocenianie tej ostatniej jest koniecznością historycznego rozwoju.

Świadomość współczesnego człowieka nieco za bardzo oddaliła się od swego źródła – od nieświadomości. Ta ostatnia funkcjonuje autonomicznie. Dlatego zbliżanie się do nieświadomości łączy się z panicznym strachem, głównie z powodu groźnego podobieństwa z zaburzeniem psychicznym.


14) Pozwolić działać nieświadomości i przeżywać ją jako rzeczywistość to przekracza zasoby odwagi przeciętnego Europejczyka. Woli on po prostu nie rozumieć tego problemu. Przeżywanie nieświadomości stanowi osobistą tajemnicę, z której zwierza się z trudem i tylko nielicznym osobom. Wskutek nadmiernego wyparcia i odsunięcia nieświadomej strony psychiki kwestia zbliżenia się do świadomości i organicznego jej wprowadzenia stała się specyficznym problemem świata Zachodniego i współczesności.


15) Każdy konflikt najpierw trzeba rozważyć w jego aspekcie indywidualnym i w świetle własnego doświadczenia przy czym nacisk należy położyć na najbardziej intymne życie jednostki i na nabyte w związku z nim treści psychiczne. Dopiero potem jednostka może zabrać się do konfrontacji siebie z ogólnymi problemami bytu ludzkiego.


16) Droga wiodąca do aktywizacji archetypów oraz do zjednoczenia i prawidłowego wyrównania świadomości i nieświadomości jest drogą uzdrowienia, a z technicznego punktu widzenia jest także drogą marzeń sennych.


Cień.


17) Pierwszy etap prowadzi do doświadczenia z cieniem, który symbolizuje naszą drugą stronę. Naszego ciemnego brata. Jest on w prawdzie niewidzialny ale stanowi nierozdzielną część naszej całościowej psyche, albowiem żywa postać wymaga głębokiego cienia aby wystąpić plastycznie. Bez cienia jest tylko dwuwymiarowym widmem.
Cień  jest postacią archetypową, która w wyobrażeniach ludów prymitywnych dziś jeszcze bywa uosobniona w najrozmaitszych formach. Jest on także częścią każdej jednostki jakby oddzieloną cząstką jej istoty, która jednak właśnie jak cień jest z nią złączona. Dlatego dla człowieka prymitywnego jest złym znakiem gdy ktokolwiek wejdzie na jego cień, a naprawić to zło można jedynie za pomocą całego szeregu magicznych ceremonii. Postać cienia jest również ulubionym i często wykorzystywanym motywem w sztuce. Artysta w swej twórczości i w wyborze motywów wiele czerpie z głębi swojej nieświadomości. Z kolei rzeczy przezeń stworzone poruszają nieświadomość jego odbiorców i w tym leży ostateczna tajemnica jego oddziaływania. Obrazy i postacie nieświadomości powstają w nim i przemawiają potężnie do innych ludzi, Chociaż ci ostatni nie wiedzą skąd pochodzi ich wzruszenie.

Swój cień można spotkać albo w postaci wewnętrznej symbolicznej albo zewnętrznej – konkretnej.

W swoim aspekcie indywidualnym cień reprezentuje osobistą ciemność, jako uosobienie tych treści naszej psyche, które w ciągu naszego życia zostały niedopuszczone, odrzucone, wyparte, które jednak w pewnych okolicznościach mogą mieć także pozytywny charakter.
W aspekcie zbiorowym cień reprezentuje ogólnoludzką ciemną stronę w nas. Wrodzoną każdemu człowiekowi skłonność do rzeczy podrzędnych, mniej wartościowych, ciemnych.
Cień jest dokładnym odpowiednikiem naszego świadomego ja.

Cień stoi nam na drodze, aby dotrzeć do twórczej głębi naszej nieświadomości. To jest przyczyną, dla której nagle lub stopniowo ludzie popadają w zupełną jałowość. Którzy kurczowo ze straszliwym wysiłkiem ich woli, znacznie przekraczającym ich siły starają się utrzymać na górze i którzy do swej słabości nie mogą się przyznać ani przed sobą ani przed innymi. Ich poziom duchowy i moralny nie został osiągnięty w sposób naturalny, ale jest raczej sztucznie wzniesionym i siłą utrzymywanym rusztowaniem któremu w każdej chwili grozi załamanie, nawet przy najmniejszym obciążeniu. Widzimy, jak dla takich ludzi jest rzeczą trudną lub z goła niemożliwą, dać sobie radę ze swoją wewnętrzną prawdą. Jak coraz silniej opanowuje ich neuroza, w miarę jak coraz większa liczba elementów wypartych nawarstwia się w ich cieniu. W młodości bowiem warstwa ta z natury rzeczy jest jeszcze stosunkowo cienka i dlatego łatwiejsza do dźwigania. W trakcie życia gromadzi się jednak coraz więcej materiału i z czasem tworzy się z tego brzemię nie do zniesienia.
Za każdym idzie jego cień. Im mniej jest on włączony do świadomego życia człowieka tym bardziej jest czarny i gęsty. Gdyby wyparte intencje cienia nie były złe, nie byłoby żadnego problemu. Z reguły cień jest czymś niższym, prymitywnym, nieprzystosowanym i niepewnym, ale nie absolutnie złym. Zawiera także cechy dziecinne prymitywne, które w pewnym stopniu używają i upiększają istnienie człowieka. Jednakże człowiek napotyka się na przeniesione zasady, na przesądy, formy, obyczaje, kwestie prestiżowe, jako ściśle związane z problemem persony mogą odegrać ogromną rolę i zahamować rozwój psyche.
Proste stłumienie cienia jest lekarstwem równie mało skutecznym jak zgilotynowanie jako środek na ból głowy. Gdy uświadamiamy sobie swoją niższość, to zawsze mamy szansę poprawienia tego stanu rzeczy.

To co wyparte i odosobnione od świadomości nigdy nie może być poprawione.

Konfrontacja z cieniem oznacza zatem przyjęcie bezwzględnie krytycznej postawy wobec swej natury. Jednakże jak wszystko co znajduje się poza naszą świadomością cień zostaje dzięki mechanizmowi projekcji przeniesiony na zewnątrz nas. Wskutek tego zawsze ktoś inny zawinił jeśli nie uświadomimy sobie że oddzielność znajduje się w nas samych. To też doprowadzając cień do analizy trzeba najczęściej liczyć się z wielkimi oporami ze strony pacjenta który często zupełnie nie może znieść myśli że całą te ciemność musi zaakceptować jako należącą do niego samego. Obawia się nieustannie, że pod ciężarem tego poznania zawali się z takim trudem wzniesiony i podtrzymywany gmach jego świadomego ja.

Wiele analiz rozsypuje się w momencie, gdy pacjent nie wytrzymuje napięcia i przerywa analizę, żeby schować się w świat złudzeń i neurozy. Jest to niestety wypadek nie rzadki.
Chociaż ten kielich może być gorzki nie można go uniknąć bowiem wówczas nauczymy się odróżniać siebie od naszego cienia, uznając jego rzeczywistość jako część naszej istoty i gdy stale o tym będziemy pamiętać może udać się nasza konfrontacja z pozostałymi parami przeciwieństw naszej Psyche. Dopiero to jest początkiem obiektywnej postawy wobec własnej osobowości – tej postawy bez której nie można uczynić dalszego kroku na drodze do całości. Jeśli wyobrazicie sobie człowieka, który ma dość odwagi żeby cofnąć wszystkie swoje projekcje, to macie do czynienia z osobą, która jest świadoma istnienia znacznego cienia. Taki człowiek obarczył się jednak nowymi problemami i konfliktami. Sam dla siebie stał się poważnym zagadnieniem, gdyż nie może już teraz powiedzieć, że inni robią to czy tamto, że oni popełniają błąd i że trzeba z nimi walczyć. Żyje on w domu własnych myśli, wewnętrznym skupieniu. Taki człowiek wie, że cokolwiek jest złego w świecie – jest także w nim samym. Jeśli tylko nauczy się dawać sobie radę ze swym cieniem, to uczyni coś istotnego dla świata. Uda mu się wówczas odpowiedzieć przynajmniej na maleńką cząstkę nierozwiązanych olbrzymich problemów z dnia dzisiejszego.

Nadszedł czas, żeby rzucić światło na najciemniejsze zakątki naszej duszy.

Mężczyzna jest zmaterializowany duchem, kobieta zaś uduchowioną materią.


Mana – znaczy wyjątkowo skuteczne działanie. Kto posiada Mana ten posiada siłę którą może oddziaływać na innych. Jednocześnie grozi mu niebezpieczeństwo, że stanie się zarozumiały i chełpliwy.


Napływ nieświadomości do sfery świadomości, z którym wiąże się rozpadniecie się persony i zmniejszenie znaczenia wiodącej siły świadomości powoduje stan zakłócenia równowagi psychicznej. Ten brak równowagi został sztucznie wprowadzony w tym celu, aby usunąć przeszkody hamujące dalszy rozwój osobowości. Utrata równowagi jest więc celowa, ponieważ ona to, za pomocą autonomicznej i instynktownej działalności nieświadomości doprowadza do ustalenia nowej równowagi, pod warunkiem że świadomość jest w stanie przyswoić i przekształcić treści wytworzone przez nieświadomość.

Dopiero bowiem zwalczenie zbiorowej psyche okazuje się prawdziwą wartością, zdobyciem skarbu czy niezwyciężonej broni magicznym talizmanem i tym wszystkim co kiedykolwiek mit uważał za najbardziej pożądane dobro. Obraz archetypowy, który od tego przeciwstawienia prowadzi do połączenia obu częściowych systemów psychicznych świadomości i nieświadomości poprzez wspólny punkt środkowy nazywa się jaźnią. Jest to ostatnia stacja na drodze indywiduacji, którą Jung nazywa także nadświadomością. Kiedy ten punkt środkowy zostanie znaleziony i zintegrowany wówczas można mówić o pełnym człowieku. Dopiero wtedy bowiem rozwiązał on problem w tego stosunku do dwóch narzuconych mu w rzeczywistości – zewnętrznej i wewnętrznej, co pod względem zarówno etycznym jak i poznawczym stanowi wyjątkowo trudne zadanie. Jego pomyślne rozwiązanie udaje się tylko wybranym i obdarzonym łaską.


Narodziny jaźni oznaczają dla świadomej osobowości nie tylko przesunięcie jej dotychczasowego centrum psychicznego ale także zupełną zmianę postawy życiowej i pojmowania życia, czyli przemianę w najprawdziwszym znaczeniu tego słowa. A żeby przemiana ta nastąpiła, konieczne jest wyłączne ześrodkowanie się na centrum, to znaczy na miejscu gdzie się ta twórcza przemiana odbywa.


Człowiek jest przy tym kąsany przez zwierzęta to, znaczy musi się wystawić na zwierzęce impulsy nieświadomości, nie utożsamiając się z nimi i nie uciekając od nich. Utożsamianie się z tymi impulsami oznaczałoby, że człowiek nie powściąga swych przeżyć instynktownych, ucieczka zaś – że je wypiera, a tutaj właśnie potrzeba czegoś zupełnie innego. Mianowicie doprowadzenia ich do świadomości i uznania ich rzeczywistości, dzięki czemu przestają one być same przez się niebezpieczne. Ucieczka przed nieświadomością uczyniłaby iluzoryczny cel całego trybu postępowania. Musimy trwać na swoim stanowisku, a rozpoczęty przez samoobserwację proces, przeżyć wraz ze wszystkimi jego perypetiami i wreszcie włączyć go do świadomości za pomocą możliwie najlepszego zrozumienia go. Naturalnie oznacza to często napięcie prawie nie do zniesienia, a to ze względu na niesłychaną niewspółmierność między życiem świadomym, a procesami odbywającymi się w nieświadomości. Te ostatnie mogą być przeżywane tylko w najgłębszym zakątku duszy i nie mogą w żadnym punkcie dotknąć widzialnej powierzchni życia. Dlatego Jung wymaga, aby pacjent mimo wszelkich wewnętrznych niepokojów nie przerywał ani na jeden dzień swojego zwykłego trybu życia i swojej pracy zawodowej, dopiero bowiem wytrzymanie napięcia, przetrzymanie wśród psychicznego rozstroju zapewnia możliwość nowego porządku psychicznego. Panujący powszechnie pogląd, że rozwój psychologiczny doprowadza ostatecznie do stanu, w którym nie ma żadnego cierpienia jest oczywiście całkowicie fałszywy.

Cierpienie i konflikty są częścią życia i nie należy ich uważać za chorobę. Są naturalnymi przymiotami każdego ludzkiego bytu. Są jakby normalnym przeciwnym biegunem szczęścia. Stają się chorobą lub kompleksem tylko wtedy, gdy człowiek z powodu słabości, tchórzostwa lub braku zrozumienia pragnie od nich uciec, dlatego trzeba ściśle rozróżniać wyparcie i stłumienie.


Stłumienie stanowi rozwiązanie moralne, natomiast wyparcie jest raczej niemoralną skłonnością do pozbycia się nieprzyjemnych decyzji. Stłumienie może spowodować zmartwienia, cierpienia i konflikty. Nie wywołuje jednak neurozy.


Neuroza jest zawsze namiastką uzasadnionego cierpienia. W gruncie rzeczy neuroza jest nieautentycznym cierpieniem odczuwanym jako przeciwne życiu i bezsensowne, podczas gdy cierpienie spowodowane przez autentyczną przyczynę przynosi z sobą zawsze przeczucie późniejszego spełnienia i duchowego wzbogacenia. W tym rozumieniu można sądzić, że dochodzenie do nadświadomości jest także przekształceniem cierpienia nie autentycznego w autentyczne. Im bardziej jesteśmy świadomi siebie dzięki samopoznaniu i odpowiedniemu do tego postępowaniu, tym cieńsza staje się warstwa indywidualnej nieświadomości nakładająca się na nieświadomość zbiorową. W ten sposób powstaje świadomość, która nie jest już zamknięta w małostkowym przewrażliwionym świecie „ja”.


Pogłębienie i rozszerzenie świadomości poprzez uświadomienie sobie treści leżących w nieświadomości jest oświeceniem, jest aktem duchowym.


Człowiek chory albo ten który nie widzi sensu życia, stoi zwykle wobec problemów z którymi na próżno walczy, albowiem największe i najważniejsze problemy są w gruncie rzeczy nierozwiązalne – muszą być takimi, ponieważ są wyrazem niezbędnej polaryzacji właściwe każdemu samoregulującemu się systemowi. Nie można ich rozwiązać, można je tylko przerosnąć. To wyrośnięcie ponad osobiste problemy oznacza podniesienie poziomu świadomości. Pojawiają się w polu widzenia pewne wyższe i szersze zainteresowania i wskutek takiego rozszerzenia horyzontu nierozwiązywalny problem przestaje być naglący. Nie został sam w sobie logicznie rozwiązany, ale z braku wobec nowych i silniejszych tendencji w życiu nie został stłumiony ani nie pogrążył się w nieświadomości, lecz ukazał się po prostu w innym świetle i przez to on sam stał się inny. To co na niższym szczeblu było okazją do najcichszych konfliktów i panicznych afektów, teraz obserwowane z wyższego poziomu osobowości wydaje się jak burza w Dolinie, na którą patrzymy ze szczytu wysokiej góry. Nie znaczy to, że burza straciła z całą rzeczywistość, ale że człowiek znajduje się już nie w niej, ale ponad nią.


Człowiek ma przed sobą dwa cele. Pierwszy z nich związany jest z płodzeniem potomstwa i zachowaniem gatunku.

Mieści się w tym także zarabianie pieniędzy i zdobycie pozycji społecznej.


Drugi cel to cel kulturalny – duchowy, który wykracza poza czysto biologiczne czynności człowieka. Jest niezbędny dla zdrowia duszy. Dopełnienie swojego życia przez zdobycie jaźni jest pisane tylko nielicznym.


Dążenie do nadświadomości nie jest jakimś modnym eksperymentem, ale najwyższym zadaniem, które człowiek może postawić przed sobą.


Dla niego samego oznacza ono możliwość zakotwiczenia się w tym, co jest niezniszczalne i nieprzemijające, a śmierć i życie są tylko przejściowymi stacjami. Sens życia nie mieści się w Ja.


W stosunku do drugiego człowieka zadanie to oznacza tolerancję i życzliwość, które są możliwe tylko u tych, którzy zbadali i świadomie przeżyli swoją własną najciemniejszą głębię. W stosunku do kolektywu jego szczególna wartość polega na tym, że może dać społeczeństwu w pełni odpowiedzialnego człowieka, który dzięki osobistemu doświadczeniu swojej psychicznej totalności, zna obowiązek wszystkiego co pojedyncze wobec tego co ogólne. Odpowiedzialność ponosi jednostka.”


Jeszcze raz zachęcam – wybierz sobie co dzień jeden akapit i „pobądź z nim” 🙂


Do zobaczenia!
Kacper

Nie przegap okazji. Oferta ograniczona.Odbierz prezent - 30 minutową sesję wstępną o wartości 100 zł!

Będę przysyłał Ci także sprawdzone i wartościowe materiały!

Dołącz do społeczności!

Przewiń do góry